Prolog
Od kilku tygodni intensywnie analizuję temat nowego Rozporządzenia Maszynowego 2023/1230, które zastąpi obowiązującą od lat Dyrektywę Maszynową 2006/42/WE. To dokument, który – choć wydaje się, że przeszedł niemal bez echa – niesie za sobą istotne zmiany i dużo pracy dla producentów, integratorów systemów i zespołów zajmujących się dokumentacją techniczną.
Cisza przed burzą?
Zaskoczyło mnie, jak mało mówi się o tej zmianie. W mediach, social mediach i branżowych portalach temat przechodzi właściwie niezauważony. A przecież Rozporządzenie zostało opublikowane 29 czerwca 2023 r. i weszło w życie 19 lipca 2023 r., choć pełne obowiązywanie zacznie się dopiero 14 stycznia 2027 r. – czyli mamy czas vacatio legis, który pozwala dobrze się przygotować.
I tu właśnie pojawia się sedno sprawy. Ten czas trzeba wykorzystać mądrze, bo choć na pierwszy rzut oka zmiany mogą wydawać się kosmetyczne, to w praktyce oznaczają szereg obowiązków i modyfikacji w istniejących procesach dokumentacyjnych.
Co się zmienia?
Oto trzy kluczowe aspekty, które warto znać:
- Konieczność aktualizacji odniesień do DM na takie, które będą kierowały do RM – to oznacza przegląd i edycję każdego dokumentu, który zawiera referencje prawne. Dla firm z rozbudowaną dokumentacją techniczną to tygodnie pracy.
- Możliwość wprowadzenia elektronicznej wersji instrukcji obsługi – to rewolucja, która otwiera nowe możliwości w obszarze publikowania dokumentów, ale wymaga także przemyślenia ścieżek dostępu, struktury treści i spełnienia określonych warunków formalnych.
- Umożliwienie producentom obniżenia kosztów związanych z instrukcjami – pod warunkiem, że proces transformacji zostanie wdrożony zgodnie z wymogami i nie narazi firmy na odpowiedzialność prawną.
Epilog
Z mojego punktu widzenia to nie tylko kwestia zmiany numerów dokumentów czy aktualizacji formatów. To proces transformacji, który wymaga wiedzy, koordynacji zespołów, a często także zmiany narzędzi i nawyków.
Wprowadzanie Rozporządzenia Maszynowego to nie tylko zmiana przepisów – to zmiana podejścia do dokumentacji jako elementu produktu. I choć brzmi to sucho, wiem z doświadczenia, że dobrze przeprowadzona adaptacja może przynieść realne korzyści – większą przejrzystość treści, lepszą dostępność dokumentacji i redukcję kosztów długofalowo.
📚 Źródła: